poniedziałek, 20 lutego 2017

101. I etap - Rok z misiem Fizzy Moon



Kolejnym sal –em, w którym biorę udział. Czemu?      
Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam bawić się misiem. Nie istniały żadne lalki. Mój miś miał czerwone spodnie na szelkach i był biały. Sentymentalne wspomnienia. Tak więc ten sal wpadł mi do gustu. Mam już plan do czego go wykorzystam. Dziś nastąpił dzień pokazania malutkich misiaczków. Miał być jeden, ale ja mam dwa.



Pozdrawiam serdecznie.

6 komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz