Trochę
opiszę, trochę wstępu …. Jak zwykle za późno zobaczyłam zaproponowany sal przez
Panią Agatkę – Hafty Agaty-. Uwielbiam swoją kuchnię, coś tam pichcić, a więc
to sama przyjemność uczestniczyć, wyhaftować tak przepiękny wzór. Po prostu
zabawa i mobilizacja dla mnie.
Wszyscy
byli gotowi z kanwą, wyrysowaniem krateczek na płótnie. Fakt ja nigdy nie robię
tego. Wyliczam, dopasowuje do mojej potrzeby,
a nawet rysuję na kartce, gdzie, co ma być... Teraz: 4 miesiące temu ! kupiłam
ściereczki, które są jak kanwa. Leżały sobie w kuferku i przyszedł czas na
jedną z nich.
Pragnęłam, aby krem do tortu wyglądał pulchnie, a więc wyszywałam inną metodą. Efekt jest niesamowity. Haft
wydaje się lekki, a wrażenie, że ten pyszny torcik jest postawiony na serwetce. Znów trochę zmian, ale naprawdę przyjemne chwile przy haftowaniu.
Tak wygląda mój sal-owy kawałek torciku o smaku truskawki.
Dziękuję
Pani Agatko i pozdrawiam.






















