W ostatnim
tygodniu od 30.05 -04.06, gdy siedziałam w domu i dbałam o kicie postanowiłam
zrobić porządek w samochodzie po wielu latach. Ona leżała przy mnie, a ja haftowałam,
szyłam. Miałam nadzieje. Tak wyglądały etapy mojej pracy.
Dziś nie potrafię się rozpisywać, po prostu zobaczcie i nawet fajnie to wygląda w aucie, gdy ma się pasażerów lubiących spać lub z katarem. W starym stylu, nowocześnie i tak przyjemnie spoglądać. Plan wykonany.
Teraz zaczęłam coś takiego, ale leży i tak jakoś nie mam weny.
Dobrej nocy życzę wszystkim.































