czwartek, 9 czerwca 2016

69. Motoryzacyjnie





W ostatnim tygodniu od 30.05 -04.06, gdy siedziałam w domu i dbałam o kicie postanowiłam zrobić porządek w samochodzie po wielu latach. Ona leżała przy mnie, a ja haftowałam, szyłam. Miałam nadzieje. Tak wyglądały etapy mojej pracy. 



Dziś nie potrafię się rozpisywać, po prostu zobaczcie i nawet fajnie to wygląda w aucie, gdy ma się pasażerów lubiących spać lub z katarem. W starym stylu, nowocześnie i tak przyjemnie spoglądać. Plan wykonany.


Teraz zaczęłam coś takiego, ale leży i tak jakoś nie mam weny.


Dobrej nocy życzę wszystkim.

niedziela, 5 czerwca 2016

68. Mini Bigosik



Bardzo długo mnie tutaj nie było, ale odpowiadam na komentarz.
Kurczak w tym wypadku nie daje smaku jak wieprzowina. Dla mnie byłby mdły i rozgotowany, a wiec ja nawet nie próbuje robić, gdy dostałam ten przepis wiele lat temu zaznaczono mi nie używaj kurczaka, bo stracisz cała potrawę.  To jest jednak 1,5 godziny gotowania. 
Oto mój sernik, bo tak jakoś zapragnęłam go.



Smacznego od Mańka


67. II etap - Sal od zakładki do książki




Temat do drugiego etapu zakładek był dla mnie wspaniały, bo kocham motylki, ornament cudowny i miało być jeszcze więcej zakładek, ale sytuacja moja wyczerpała mnie totalnie.

Staram się robić zakładki bardzo cienkie o ile jest to możliwe, aby nie deformować książki. Zrobiłam również zakładki do mojej książki kucharskiej z ciastami, bo zawsze zaznaczałam ręcznikiem kuchennym. Tak powstawały.
 Efekt końcowy:











 Wszystkie razem:




Wybierałam najpiękniejsze wzory z internetu, ale i trochę zmieniałam. 
  Zakończony mój II etap zakładek.


czwartek, 26 maja 2016

66. Witam w Boże Ciało







Ten tydzień był bardzo smutny, pracowity również. Po pierwsze moja jedna kotka zachorowała i musiałam ją obserwować. Poczuła się trochę lepiej, ale w dalszym ciągu jest niepokój. Zmuszona siedząc w domu dalej wyszywałam zakładki. Lecz nie mogę teraz pokazać. Wszystko w czasie.
Zrobiłam ponownie sernik na zimno i dodałam biszkopty, dżem truskawkowy, galaretkę. 


Wyszła taka mieszanina, ale wszystko się skleiło i smakuje wyśmienicie na tak ciepłe dni.
Wszystkim życzę dobrej nocy.

niedziela, 22 maja 2016

65.Pracowity tydzień



Pogoda wróciła i znowu jest cieplutko aż  +25. Zajęłam się totalnie zakładkami do książek, ale również zrobiłam porządek z moimi pracami, mulinami. Wynalazłam taki oto kuferek w sklepie. 

 
Wykonany solidnie i pakowny, a zarazem efektownie wygląda. Pokrywka z rączką oraz do przenoszenia też są uchwyty. Jestem zadowolona, bo jesienno-zimowe wieczory pije herbatkę i coś tam wyszywam na łóżku, ale teraz mogę zabrać mój kuferek cały i iść na balkon. Czasami mam zaczętych wiele prac, aby nie było nudno. No i wreszcie nie widać bałaganu i w każdym momencie mogę schować do szafy.
Jak widać wszystkie plany  na ten rok zmieściły mi się do kuferka. 

 
Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.

P.S. Piesek, gdzie byłam świadkiem ratowania go - żyje i ma się dobrze.