wtorek, 9 sierpnia 2016

76. IV etap sal-u od zakładki do książki




Postanowiłam  zrobić sowy w czterech porach roku oraz umieścić cytaty o, wiośnie, lecie, jesieni i zimie. Tak wyglądają moje  sowy.


Serdecznie pozdrawiam, dobrej nocy.

wtorek, 2 sierpnia 2016

75. Spacer nad morze



Czasem trzeba odpocząć, a więc wybrałam się nad morze. Było tak ciepło, miło i spotkanie z rodzinką łabędzi.






Lipiec pożegnałam moimi ulubionymi skrzatami. 




Wzór znalazłam pól roku temu, ale zmieniałam dodając różowy mak i złotą nitkę. Oprawiłam i sobie wisi. Pilnuje moje pomysły, które mam w głowie. :)

Oto moje poziomki na balkonie.

 
Dobrej nocy.

niedziela, 31 lipca 2016

74. Witam po długim czasie milczenia.




Wszystkim bardzo dziękuję za komentarze. 
Miałam bardzo zajęty czas, ponieważ było wielkie sprzątanie w domu.
Lecz w wolnych chwilach zaczęłam wyszywać wzór makatowy z dawnych lat. Oto etapy:




 


Tak w myśl mi wpadło, że odnowię nocną lampkę. Nie jest moim zwyczajem, aby wszystko wywalać z dawnych lat. Ta podstawa lampki ma 35 lat. Przeszła wiele, wiele remontów aż wreszcie straciła oryginalny klosz. Naprawiłam ją, wymieniłam kabel, wyłącznik. Wreszcie dopasowałam klosz do niej, ale był bury. Dobrałam mulinę kolorystycznie do wnętrza pokoju.  Kombinowałam i zrobiłam tak, aby w każdej chwili można go było wyprać.





Tak powstała przepięknie wyglądająca lampka, która ma 35 lat.

Efekt w nocy jest cudowny. Stwarza cień Paniusia grającego do snu :)


Teraz odnawiam drugą lampkę, aby był komplet. Kiedy go skończę pokaże. Jesienne wieczory będą przyjemne.
W wielkiej zadumie związanej z wizytą Papieża Franciszka serdecznie pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. Pa!

poniedziałek, 18 lipca 2016

73. Witam




Zeszły tydzień był pracowity. Nie tylko hafty, ale robienie już ostatnich zapasów na zimę. Świeże warzywa, owoce zamrożone, a nawet jagody, aby w zimie zrobić jagodzianki. Pokonałam. Jeśli macie jeszcze czas na ogórki polecam jeden przepis. Dodatek do obiadu wyśmienity:



4kg ogórków gruntowych – pokroić w plastry bez skórki,
1 kg marchwi, 0, 5kg pietruszki, 1 seler, 3 żabki czosnku – zetrzeć na tarce na grubych oczkach,
3 cebule – pokroić w plastry,                         
3 listki laurowe, 4 ziarenka ziela angielskiego, szczypta pieprzu, 1 łyżka cukru, 2 łyżki soli kamiennej. Wszystko w misce wymieszać i odstawić na godzinę. Po tym czasie włożyć do słoików. Zakręcić. Słoiczki pozostawić w domu przez tydzień, aby przeszła fermentacja kiszenia. Dopiero po tym czasie wynieść do piwnicy. Powodzenia.


Zrobiłam 30 słoików z warzywem ogórka :). Jestem tradycyjna i wole swoje wyroby.



W zeszłym tygodniu przeszła ulewa. To padało – nie, lało – nie, po prostu wylewała się woda z nieba. Totalnie 10 godzin. Zalane było miasto, sklepy itd. Jak było u was?
Tak wyglądało niebo przed zbliżającym się deszczem.



Chcę na sam koniec powitać serdecznie dwie nowe obserwatorki i dziękuję.
Dobrej nocy i miłego tygodnia.