sobota, 9 kwietnia 2016

Witam



Już od rana podziwiam jak odradza się przyroda. Mój pies idzie swoja droga w wielkim skupieniu, ja robię zdjęcia.
Chociaż słonko bardzo stara się przygrzewać to jednak jest zimno.





















Moje cudne koteczki pozują do zdjęć. Poranna toaleta i poza damy.















Wreszcie skończona podłoga na balkonie. Pogoda nie sprzyjała mi, ale udało się. Na razie nic nie mam, a jedynie bratki.

Polecam




Chce polecić drogerię Natura, ponieważ obecnie są 46% zniżki na perfumy. Mi osobiście spodobał się ten zapach i za przyzwoitą cenę. Zapach jest naprawdę trwały.

Zaczynają się promocje w Rossmannie, zobaczcie:

środa, 6 kwietnia 2016

Dobry wieczór



Wczoraj była cudowna pogoda aż 22 stopni. Wspaniały dzień po wielu miesiącach. Na porannym spacerze z moim psem miałam problemy, aby zrobić zdjęcie. Mianowicie mój pies nie lubi towarzystwa na jego spacerze. Idzie w skupieniu i koniec, a tu pojawił się kundel i nie chciał odejść. Co podniosę rękę, aby odgonić to po chwili wracał. Wreszcie poddał się, a ja mogłam zrobić zdjęcie pierwszych wiosennych kwiatków na krzewie. Wyglądały prześlicznie.

Po wielu zajęciach domowych mogłam zająć się balkonem i zadbaniem o deski tarasowe. Szło szybko, ale zabrakło mi preparatu i nie skończyłam, a dziś pogoda zimno, wilgotno i wiatr. Wiec robota na balkonie zawieszona.

Dzięki temu skończyłam po roku serwetkę na wiosnę – róża z gejszą. Tak po japońsku trochę i na zielono. 

Wiem, ze powinnam coś napisać o sobie, ale muszę mieć więcej czasu i wenę. Lecz wszystko powoli i z czasem.
Bardzo dziękuję za komentarze i miłe słowa. Na razie życzę dobrej nocy wszystkim.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Witam





Dziś tak krótko. Jestem bardzo zajęta swoimi pracami. Pochłania mi to dużo czasu. Nie dość, że zaprojektowałam w Wielkanoce wieczory, co i jak to obmyśliłam coś jeszcze itd.
No, ale zrobiło się ciepło, a od jutra urządzam balkon, dużo tam pracy, o ile pogoda pozwoli, bo dziś było +16 stopni aż chce się żyć.
Lecz dziś chce przypomnieć o czymś …. Kiedyś i dawno temu były piórniki drewniane i z takimi szło się do szkoły, a w tornistrze z tektury elementarz, a na końcu książki Murzynek Bambo..



Ja postanowiłam zrobić też drewniany  piórnik w decoupage. Tak wyglądają na długopisy i kredki malarskie, bo też maluje. Jest jakiś porządek.






 














Wymyślona praca dodatkowa bez planowania. Jest jeszcze niedokończona, ale to nie koniec, bo będzie mi służyć do czegoś, aby odnowić i jest bardzo przydatne w życiu. Potem będą zdjęcia dalsze.





Kalendarz będzie podzielony na dwie części, a wiec najpierw robię drugą polowe roku, aby zdążyć do lipca. Prawie kończę. Coś w butach jest w takcie.
Ja to się nie wyrobie w życiu tak właśnie sobie pomyślałam w tej chwili.
Życzę miłej i spokojnej nocy.